Brak słów xD
Rozdział dedykuję mojej przyjaciółce i kuzynce Adzie :)
Która ma z tym blogiem wiele wspólnego :).
_______________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Pierwszy raz od rozpoczęcia się wakacji , mieli się spotkać całą paczką. Lisa mieszkała w
Amsterdamie, ale na samym jego końcu. Spotykanie się regularnie nie miało sensu.
Rozdział dedykuję mojej przyjaciółce i kuzynce Adzie :)
Która ma z tym blogiem wiele wspólnego :).
_______________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Pierwszy raz od rozpoczęcia się wakacji , mieli się spotkać całą paczką. Lisa mieszkała w
Amsterdamie, ale na samym jego końcu. Spotykanie się regularnie nie miało sensu.
Choć sprawiało to trudność, odwiedzały się raz na jakiś czas, a poza tym, widywały się w szkole.
Lisa była jedną z dwóch najlepszych przyjaciółek Martiny. Była dziewczyną nieśmiałą, sympatyczną i wierną. Nigdy nie poddawał się w swoim dążeniu do celu, lecz nie okazywała walki o marzenia.
Miała bardzo dobre serce, nie potrafiła zostawić człowieka w potrzebie. Zdarzało się, że gdy szła przez miasto, kupowała biednym na ulicy pożywienie.
Była skryta w sobie , ale nie pozwalała ranić swoich uczuć. Tak jak każdy człowiek, tak też Lisa, była jedyna w swoim rodzaju.
Miała piękne, jasno-brązowe włosy, sięgające jej za łopatki. Wspaniale współgrały z nimi, jej rzadko spotykane, lśniące , prawie białe oczy. Miała cerę jak płatek śniegu, lecz delikatną jak kwiat tulipana.
Miała figurę bardzo szczupłą, lecz nikt nie narzekał na to, że za mało je. Jej wzrost mniej więcej dorównywał Martnie.
Lubiła ubierać się skromnie,ale też bardzo szykownie i elegancko.
Miała świetne poczucie stylu, lecz modą nie interesowała się nigdy.
Rzadko kiedy można ją było zobaczyć w trampkach. Raczej zakładała pastelowe szpilki lub sandały czy też pantofle.
Miała wiele zainteresowań i żadne z nich nie miało nic wspólnego z drugim.
Jej wielką pasją było narciarstwo. W dzieciństwie nie jednokrotnie wyjeżdżała na ferie narciarskie , najczęściej w Alpy lub do Polski. Kilka razy została mistrzynią Amsterdamu, oraz brała udział w światowych mistrzostwach młodzieżowych. Także z powodzeniem. Za każdym razem przywoziła medale.
Poza narciarstwem miała inne zainteresowania. Uwielbiała czytać. Książki, gazety,ulotki. Wszystko!
W swoim życiu przeczytała niezliczone egzemplarze książek.!
Uwielbiała wszystkie gatunki. Od powieści aż po horroro-romanse. Kolejnym jej zainteresowaniem był sport. Była drobna i szczupła, ale bardzo wysportowana. Jej 3 królową wśród sportów była lekkoatletyka oraz unihokej.
(więcej o Lisie dowiecie się w czasie czytania rozdziałów)
***
Drugą z najlepszych przyjaciółek Martiny była Jo.
Zupełna odmienność Lisy.
Dziewczyna miała piękne, falowane włosy w kolorze jasnego blondu.
Oczy jej były koloru błękitnego nieba. Od pierwszego wejrzenia przeszywające na wylot.
Czasami Jo można było przyłapać na wgapianie się w jednego i tego samego człowieka przez dłuższy czas. Przyjaciele żartowali sobie, że w tym czasie odczytuje myśli człowieka.
Była osobą bardzo ciekawą, ale szanowała świat i brała pod uwagę jego nie odgadniętą tajemnicę.
Jo jest porywcza, energiczna, żywa i spontaniczna. Nie potrafi usiedzieć w miejscu, zawsze chętnie wszystko zrobi i pomoże. Energiczność Jo nie zawsze objawia się w pozytywnych stronach.
Dziewczyna potrafiła naprawdę się zdenerwować. Potrafiła wyrządzić krzywdę w obronie swoich przyjaciół. Jo ma problemy z alkoholem. Zaczęło się to niedawno, jednak w trudnych chwilach stało się nałogiem. Przyjaciele pomagają jej zwalczyć go , lecz w momentach depresji i kompletnego załamania nie da jej się odciągnąć od butelki. Jo kilka razy przedawkowała i nie kończyło się to kolorowo. Ma problemy w rodzinie. Czuje , ze rodzicie jej nie kochają. Jednak ta podświadomość mija, gdy zabierają ja na wakacje lub coś jej kupują. Dziewczyna wie jednak,ze miłość nie objawia się przez pieniądze.
Miała bardzo dobre serce, nie potrafiła zostawić człowieka w potrzebie. Zdarzało się, że gdy szła przez miasto, kupowała biednym na ulicy pożywienie.
Była skryta w sobie , ale nie pozwalała ranić swoich uczuć. Tak jak każdy człowiek, tak też Lisa, była jedyna w swoim rodzaju.
Miała piękne, jasno-brązowe włosy, sięgające jej za łopatki. Wspaniale współgrały z nimi, jej rzadko spotykane, lśniące , prawie białe oczy. Miała cerę jak płatek śniegu, lecz delikatną jak kwiat tulipana.
Miała figurę bardzo szczupłą, lecz nikt nie narzekał na to, że za mało je. Jej wzrost mniej więcej dorównywał Martnie.
Lubiła ubierać się skromnie,ale też bardzo szykownie i elegancko.
Miała świetne poczucie stylu, lecz modą nie interesowała się nigdy.
Rzadko kiedy można ją było zobaczyć w trampkach. Raczej zakładała pastelowe szpilki lub sandały czy też pantofle.
Miała wiele zainteresowań i żadne z nich nie miało nic wspólnego z drugim.
Jej wielką pasją było narciarstwo. W dzieciństwie nie jednokrotnie wyjeżdżała na ferie narciarskie , najczęściej w Alpy lub do Polski. Kilka razy została mistrzynią Amsterdamu, oraz brała udział w światowych mistrzostwach młodzieżowych. Także z powodzeniem. Za każdym razem przywoziła medale.
Poza narciarstwem miała inne zainteresowania. Uwielbiała czytać. Książki, gazety,ulotki. Wszystko!
W swoim życiu przeczytała niezliczone egzemplarze książek.!
Uwielbiała wszystkie gatunki. Od powieści aż po horroro-romanse. Kolejnym jej zainteresowaniem był sport. Była drobna i szczupła, ale bardzo wysportowana. Jej 3 królową wśród sportów była lekkoatletyka oraz unihokej.
(więcej o Lisie dowiecie się w czasie czytania rozdziałów)
***
Drugą z najlepszych przyjaciółek Martiny była Jo.
Zupełna odmienność Lisy.
Dziewczyna miała piękne, falowane włosy w kolorze jasnego blondu.
Oczy jej były koloru błękitnego nieba. Od pierwszego wejrzenia przeszywające na wylot.
Czasami Jo można było przyłapać na wgapianie się w jednego i tego samego człowieka przez dłuższy czas. Przyjaciele żartowali sobie, że w tym czasie odczytuje myśli człowieka.
Była osobą bardzo ciekawą, ale szanowała świat i brała pod uwagę jego nie odgadniętą tajemnicę.
Jo jest porywcza, energiczna, żywa i spontaniczna. Nie potrafi usiedzieć w miejscu, zawsze chętnie wszystko zrobi i pomoże. Energiczność Jo nie zawsze objawia się w pozytywnych stronach.
Dziewczyna potrafiła naprawdę się zdenerwować. Potrafiła wyrządzić krzywdę w obronie swoich przyjaciół. Jo ma problemy z alkoholem. Zaczęło się to niedawno, jednak w trudnych chwilach stało się nałogiem. Przyjaciele pomagają jej zwalczyć go , lecz w momentach depresji i kompletnego załamania nie da jej się odciągnąć od butelki. Jo kilka razy przedawkowała i nie kończyło się to kolorowo. Ma problemy w rodzinie. Czuje , ze rodzicie jej nie kochają. Jednak ta podświadomość mija, gdy zabierają ja na wakacje lub coś jej kupują. Dziewczyna wie jednak,ze miłość nie objawia się przez pieniądze.
Jest twarda i po ,,tragicznym oblaniu sprawy" , zachowuje się jakby nic się nie stało.
Świetnie ukrywa swój ból i nieszczęście.
Jest najpiękniejszą dziewczyna w szkole. Miała wiele propozycji związku,lecz za każdym razem odmawiała zobowiązania , grzecznie tłumacząc , ze na romanse ma czas. Jest jednak bardzo romantyczna i marzycielska. Nie sposób odciągnąć ja od celów i marzeń
Dąży wytrwale do celu. Walczy o marzenia i o przyszłość. Zawsze. Gdy chce się poddać jej przyjaciele podnoszą ja na duchu. Jej włosy są koloru pięknego, jasnego blondu. Układają się w sprężyste, miękkie fale. Doskonale pasują do nich morskie, błyszczące oczy. Jest osoba stanowczą i odważną. Kocha Martine ja siostrę. Świetnie się rozumieją. Maja wspólne pasje. Obie dążą do celu i spełniają marzenia. Ma bardzo dobre relacje z Lisa. Choć jest jej wielkim przeciwieństwem , spędzają ze sobą całe dnie i czuja się dobrze w swoim towarzystwie. Lucas jest dla niej jak starszy brat, uwielbia się z nim kłócić. Nie ma pomiędzy nimi nieporozumień. Są jak dobrzy kumple.
Jo interesuje się modą i podróżami. Chętnie doradza wszystkim uczniom w szkole co do nich najlepiej pasuje. Jest przy tym ujmująca i życzliwa. We wszystkim jest jej dobrze. Uwielbia podróżować po świecie. Była w kilku krajach. Niedawno wróciła z Danii. Była tam z rodziną. Kolejna jej pasja są motocykle. Jo ma swój własny, piękny, niepowtarzalny, niezawodny i kochany motocykl. Uwielbia holenderski żużel. Ma wielkiego powera. Kocha jeździć i świetnie jej to wychodzi. Więcej o Jo dowiecie się w następnych rozdziałach.
***
***
Jednym z przyjaciół Martiny był Lucas, którego już znacie.
Lucas ma ciemne, blond włosy i zielone oczy. ( jeśli gdzieś napisałam, ze ma inne oczy, jest to nie prawda i Lucas ma zielone oczy i koniec!) jest wysportowany, wysoki i szczupły.
Ma spokojne usposobienie. Jest rozważny, odpowiedzialny i opiekuńczy.
Nie mówi wiele, ale nikomu to nie przeszkadza. Często lekko się uśmiecha. Mówi się, że ludzie inteligentni nie mówią wiele, by nie wzbudzić niepotrzebnych dyskusji. Jest w tym trochę prawdy, i jest też trochę tej cechy w Lucasie. Dystans to jego wróg. Każdego nowo poznanego traktuje jak najlepszego przyjaciela. Jest to jednak tylko traktowanie a nie uważanie.
Ma świetne relacje z całą paczką,ale najbliższa jest mu Martina. Darzy ją miłością braterską i przyjacielską, ale kryje się pod tym ciche zakochanie.
Martina nie odrzuca jego zalotów, ale oboje wiedzą, że nie są gotowi być razem.
Poza dobrymi relacjami z Martiną, Lucas przyjaźni się także z Carterem - bratem Martiny.
Są przyjaciółmi, dobrze czują się w swoim towarzystwie i razem spędzają wolny czas.
Lucasa można często zobaczyć w kraciastych koszulach z krótkim rękawem, krótkimi spodniami i tenisówkami. Interesuje się nauką. jest jednym z najlepszych uczniów w szkole.
jego mocne strony to fizyka, matematyka i język niemiecki.
Ma plany na przyszłość i chciałby zostać fizykiem lub matematykiem.
Poza szkołą Lucas uwielbia wędkować. Jest wytrawnym i wytrwałym wędkarzem. Świetnie zna się na rybach i wie, którą rybę, na jaką przynętę złapać. Poza tym Lucas gra na gitarze. Od sześciu lat.
Wychodzi mu to świetnie i przy każdym spotkaniu z przyjaciółmi nie brakuje jego i jego skocznych dźwięków.
Więcej o Lucasie dowiecie się czytając kolejne rozdziały.
***
Brajana Martina poznała trzy lata temu na wakacjach w Polsce. Jak się okazało Brajan pochodzi z Amsterdamu i właśnie stamtąd przyjechał. Zaprzyjaźnili się błyskawicznie i uznali, ze świetnie się rozumieją. Brajan jest zupełnym przeciwieństwem Lucasa, ale mimo to są dobrymi kumplami.
Brajan ma ciemną karnację od ciągłego przebywania na słońcu, ciemne, czarne włosy, które praktycznie same układają się tak, jakby powiewał nimi wiatr.
Brajan ma brązowe, roześmiane oczy. Jest szczupły i wysportowany.
Najlepsze relacje ma z Jo i Severino (opisany niżej). Jest zakochany w dziewczynie, ale wie o tym tylko Severino. Wobec Jo jest opiekuńczy, troskliwy, miły i ujmujący. Martina jest dla Brajana jak siostra, ale bywa,że nie mówią sobie wszystkiego. Z Lisą Brajan spędza mnóstwo czasu, lubi z nią żartować, często się kłócą, ale zawsze się godzą. Jest bardzo wysportowanym chłopakiem o miłych cechach charakteru. Jest wygadany, charyzmatyczny i ma poczucie humoru. Opowiada nadzwyczajne historie, optymistycznie patrzy na świat. Ma swój cel i dąży do niego. Uważa, że zawsze jest jakieś wyjście. Zawsze wspiera swoich przyjaciół i nie zostawia ich w potrzebie. Interesuje go piłka nożna. Jest wiernym kibicem holenderskiej reprezentacji piłki nożnej. Marzy o byciu piłkarzem. Jest napastnikiem w szkolnej drużynie. Nie przechwala się swoimi umiejętnościami. Brajan interesuje się końmi. Na ranczu za miastem ma własną klacz która wabi się Branka - do piłkarskiej bramki. Od dziecka jeździ konno i sprawia mu to ogromną radość. Branka jest wierna swojemu panu i razem spędzają wakacyjne dni. W ciepłe dni zabiera Seravino i Lucasa na przejażdżki konne lub mecz piłki nożnej.
***
Seravino przyjechał do Holandii na wymianę międzynarodową trzy lata temu.Pochodzi z Hiszpanii. Wychowuje się z babcią, ponieważ jego rodzice umarli na nieuleczalną chorobę gdy miał 6 lat. Seravino jest wysoki, ale w przeciwieństwie do reszty chłopaków nie interesuje go sport. Ma brązowe włosy i piwne oczy. Uchodzi za jednego z najprzystojniejszych chłopaków w szkole. Miał wiele dziewczyn, ale obecnie jest wolny i żadna go nie interesuje. Przyjaźni się ze wszystkimi z paczki, ale jego najlepszym przyjacielem jest Brajan. Powierza mu swoje sekrety i darzy bezgranicznym zaufaniem. Jest bardzo uwodzicielski, znany jest ze skutecznych podrywów. Jest dżentelmenem i potrafi obchodzić się z dziewczynami. Ubiera się elegancko i zawsze stosownie. Jest życzliwy i skromny. Jego wadą jest brak pewności siebie, bywa, że szybko rezygnuje z obranego celu. Podtrzymują go na duchu przyjaciele i nie pozwalają ustępować. Ma dobry kontakt z rówieśnikami, ale nigdy nie mówi zbyt wiele. Interesuje się literaturą. jest świetny z języka ojczystego(hiszpańskiego i holenderskiego), poza nim zna jeszcze 6 innych - polski,niemiecki,angielski,włoski,rosyjski i francuski. jest bardzo zdolny. W przyszłości chciałby zostać pisarzem. Interesują go książki i chętnie czyta. Razem z Lisą omawiają przeczytane dzieła.
***
Słysząc dźwięk dzwonka do drzwi, ze spokojem podniosła się z łóżka.
Poszła do łazienki nawet nie otwierając drzwi. Niebawem usłyszała kroki w przedpokoju, zgrzyt zamka i wesołe okrzyki powitania. Carter witał w ten sposób tylko Lucasa. Przygotowanie się do wyjścia zajęło Martinie nie więcej niż kilka minut. Carter wyszedł z salonu zostawiając Lucasa samego. Chłopak podniósł się z fotela. Podszedł do półki wiszącej w rogu pomieszczenia. Zobaczył całe mnóstwo fotografii. Na jednej z nich dwójka dzieci. Byli to nie kto inni jak Martina i Carter w dzieciństwie. Lucasa rozbawiło to zdjęcie. Na następnym spostrzegł mężczyznę i chłopca. Tym razem był to Carter i zmarły przed trzema laty jego ojciec. gdy Lucas przyglądał się zdjęciu, na którym widniała cała rodzina Stoessel, do pokoju weszła Martina. Lucas cicho obrócił się do niej. Stanęła jak wryta i patrzyła mu zdezorientowana w oczy. Bez słowa wyciągnął do niej rękę. Carter wyjrzał z kuchni i zdecydował się nie przeszkadzać, wycofując się z powrotem. Lucas wyprowadził dziewczynę przed dom, gdzie na jednej ze ścian pięły się róże. Zerwał największą z nich włożył czułym i sprawnym ruchem we włosy dziewczyny. Ta spłonęła rumieńcem i w podskokach dopadła swojego roweru. Ruszyli zieloną ścieżką do leśnego źródełka oddalonego kilkaset metrów od domu.
Gdy przybyli powitała ich cisza. Byli sami. Martina odstawiła rower i oparła się o gruby pień kasztanowca rosnącego zaraz przy jeziorze. Nie musieli długo czekać, a zza zakrętu wyłonił się złoty Mercedes. Lucas podparł się o drzewo, dusząc się ze śmiechu.
***
- Tylko Jo jedzie 500 metrów mercedesem do lasu - wyśmiał przyjaciółkę gdy ta wyszła z auta w różowych szpilkach i okularach przeciwsłonecznych.
- Zazdrościsz?- uśmiechnęła się do niego odsłaniając białe perełki.
Jo rozłożyła koc na trawie i przytuliła na powitanie Martinę. Z drugiej strony las przeszył warkot motoru i po chwili pojawił się Brajan.
- Hello! - zawołał radośnie w stronę zebranych. Podszedł do Lucasa i przybił z nim piątkę. Martinę i Jo pocałował w policzek, przy czym spojrzał czule w oczy Jo, czego ona kompletnie nie zauważyła.
Lisa pojawiła się na rowerze kilka minut potem, ale nigdzie nie było widać Seravino.
Gdy dziewczyny opalały się na kocu, Brajan usłyszał stukot kopyt.
- Branka! - zawołał, choć nigdzie nie było widać jego konia. Zza zakrętu dumnym kłusem wyszła Branka wioząca na grzbiecie Seravino.
***
- Pożyczyłem twojego konia - zwrócił się do Brajana..
- To klacz! - poprawił go chłopak. Koń został przywiązany do drzewa i z zadowoleniem skubał trawkę. Jo odprężając się na dmuchanym materacu, na środku jeziora, miała przed sobą telefon komórkowy i zawzięcie z kimś pisała. Reakcja Brajana była natychmiastowa. Wskoczył niezauważony przez Jo do jeziora i podpłynął pod jej materac. Wychylił się lekko i zwinnym ruchem wydarł jej telefon z dłoni. Seravino stał przygotowany na brzegu i sprawnie złapał telefon rzucony przez Brajana. Brajan tym czasem objął Jo w pasie i wciągnął do wody. Dziewczyna próbowała się opierać i krzyczała ile sił w płucach, ale na nic się to nie zdało i zaraz potem poszła z Brajanem na dno.
- Uuuuu... - zareagowali pozostali. Lucas i Martina leżeli obok siebie na kocu, obserwując falującą wodę w jeziorze i skubiąc trawę rosnącą nieopodal. Nagle Lucas niespodziewanie złapał Martinę za rękę. dziewczyna obróciła głowę, nie chcąc by przyjaciel zobaczył jej reakcję. Długo w takiej pozycji nie poleżeli, gdyż nagle nad ich głowami przeleciał czyiś cień i Seravino z głośnym pluskiem wpadł do wody. Jo i Brajan wrócili z głębin jeziora i wyszli na brzeg.
- Odwdzięczę ci się ty draniu! - krzyknęła przemoczona Jo
- Już nie mogę się doczekać kochanie! - odpowiedział jej Brajan. Jo z wrażenia otworzyła usta.
***
- Co wy tam robiliście? - zapytała cicho Lisa, siedząca koło Jo.
- Nie pytaj - westchnęła zrezygnowana Jo. Lisa wybuchnęła śmiechem. Brajan nie potrafił jednak usiedzieć na suchym lądzie więc już po chwili wpadł po raz kolejny do jeziora, ciągnąc za sobą Lucasa. Seravino nie chciał dopuścić by ktoś pozostał suchy więc podszedł do Martiny od tyłu i wziął ją na ręce. Martina krzyknęła krótko i zamknęła oczy, przeczuwając co się zaraz stanie.
- Wejdziesz sama, czy też cię zanieść - Seravino mrugnął w kierunku stojącej jeszcze na plaży Lisy.
- Wejdę sama! - Lisa uśmiechnęła się i z uniesioną głową dumnie weszła do jeziora. Seravino zostawił Martinę i podbiegł do Lisy przewracając ją i mocząc ją od stóp do głów. Brajan i Lucas toczyli w tym czasie zaciętą walkę wodną na środku jeziora.
***
- Poddaj się Trytonie! - wrzasnął Brajan i wzniecił potężną falę.
- Nigdy Arielko! - zawołał wojowniczym głosem Lucas. Martina skorzystała z okazji i usiadła na drewnianym pomoście niedaleko miejsca w którym stała. Jo jedyna stała na brzegu co nie uszło uwadze Brajana, który ruszył za dziewczyną. Jo z głośnym wrzaskiem wbiegła na zalaną słońcem polanę i uciekała przed Brajanem, który nie zamierzał się poddać. Ich pogoń trwała dość długo, a w rezultacie Jo wylądowała w wodzie. Seravino nie szczędził Martiny i łapiąc ją za kostkę, wciągnął dziewczynę do wody. Wynurzyli się nieopodal Lucasa. Martina pluła wodą i nie mogła złapać oddechu. Straciła równowagę i wpadła prosto w ramiona Lucasa. Ten spojrzał na nią troskliwie i zapytał:
- Wszystko w porządku?
- Jasne... Straciłam równowagę... Przepraszam! - Martina próbowała się wyrwać z objęć chłopaka, ale hamowała ją woda i ponownie opadła w opalone, silne i opiekuńcze ramiona Lucasa. Chłopak wziął ją na ręce i wyniósł na brzeg. Tam usiedli oboje i rozmawiali.
***
Martina siedziała na brzegu sama, Lucas i Seravino pływali kajakiem po jeziorze, Jo i Brajan po raz kolejny toczyli alkę wodną, której towarzyszyły ich głośne wrzaski, a Lisa leżąc na dmuchanym materacu czytała książkę . Nagle Martina źle się poczuła. Zrobiło jej się duszno i ciemno przed oczyma. Złapała się za głowę próbując nie tracić przytomności.
^Nie teraz...Nie tu....^ - pomyślała, ale było za późno. Opadła zemdlona na koc. Jo błyskawicznie zobaczyła co się stało. Odepchnęła od siebie Brajana i popędziła w stronę brzegu. Była za daleko. Lucas był bliżej. Złapał jedną ręką krawędź kajaka i wyskoczył do wody, przewracając przy tym łódkę w której siedzący Seravino wpadł z pluskiem do wody. Lucas dopadł nieprzytomnej Martiny i sprawdził jej puls. Niewyczuwalny. Bez zastanowienia zdecydował się na reanimację. Zbliżył zwoje usta do ust dziewczyny. Po kilku sekundach Martina z trudem odzyskała przytomność. Przyjaciele wyszli na brzeg.
- Już w porządku - poinformował ich Lucas. - Zostańmy na brzegu.
Chłopak wyciągnął przywiezioną przez siebie gitarę. Postanowił coś zagrać. Zebrani usiedli w półkolu. Martina siedziała blisko Lucasa. Prawie stykali się ramionami. Lucas postanowił zagrać znaną wszystkim przyjaciołom piosenkę Kiss You. Na wspólnych wypadach była już tradycją.Zabrzmiały pierwsze dźwięki gitary. na twarzach całej szóstki momentalnie znalazł się uśmiech. W rytm muzyki poczęli się kołysać.
Lucas:
Oh, I just wanna take you any way that you like
We could go out any day, any night
Baby I'll take you there, take you there
Baby I'll take you there, yeah
Martina:
Oh, tell me tell me tell me how to turn your love on
You can get, get anything that you want
Baby just shout it out, shout it out
Baby just shout it out, yeah
Brajan:
And if you, you want me to
Let's make a move
Martina:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Lucas - patrząc na Martinę:
And let me kiss you
Seravino:
Oh baby, baby don't you know you got what I need
Looking so good from your head to your feet
Come on come over here, over here
Come on come over here, yeah
Lisa:
Oh, I just wanna show you off to all of my friends
Making them drool down their chinny-chin-chins
Baby be mine tonight, mine tonight
Baby be mine tonight, yeah
Jo:
And if you, you want me to
Let's make a move
Lucas:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Brajan patrząc na Jo:
And let me kiss you
Wszyscy:
Na na na na na na na na
Na na na na na na na na
Na na na na na na na na
Seravino:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Every time we to-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Lucas do Martiny:
And let me kiss you
***
Wszyscy z nich znali język angielski i wiedzieli dokładnie co oznaczają słowa And let me kiss you ( I Pozwól mi się pocałować). Po zaśpiewaniu piosenki wszyscy zakończyli głośnym : Uuuuu!!!
Dla Lucasa i Martiny ta piosenka znaczyła wiele. Ale nie wiedzieli jeszcze ile znaczą dla siebie....
***
Ma spokojne usposobienie. Jest rozważny, odpowiedzialny i opiekuńczy.
Nie mówi wiele, ale nikomu to nie przeszkadza. Często lekko się uśmiecha. Mówi się, że ludzie inteligentni nie mówią wiele, by nie wzbudzić niepotrzebnych dyskusji. Jest w tym trochę prawdy, i jest też trochę tej cechy w Lucasie. Dystans to jego wróg. Każdego nowo poznanego traktuje jak najlepszego przyjaciela. Jest to jednak tylko traktowanie a nie uważanie.
Ma świetne relacje z całą paczką,ale najbliższa jest mu Martina. Darzy ją miłością braterską i przyjacielską, ale kryje się pod tym ciche zakochanie.
Martina nie odrzuca jego zalotów, ale oboje wiedzą, że nie są gotowi być razem.
Poza dobrymi relacjami z Martiną, Lucas przyjaźni się także z Carterem - bratem Martiny.
Są przyjaciółmi, dobrze czują się w swoim towarzystwie i razem spędzają wolny czas.
Lucasa można często zobaczyć w kraciastych koszulach z krótkim rękawem, krótkimi spodniami i tenisówkami. Interesuje się nauką. jest jednym z najlepszych uczniów w szkole.
jego mocne strony to fizyka, matematyka i język niemiecki.
Ma plany na przyszłość i chciałby zostać fizykiem lub matematykiem.
Poza szkołą Lucas uwielbia wędkować. Jest wytrawnym i wytrwałym wędkarzem. Świetnie zna się na rybach i wie, którą rybę, na jaką przynętę złapać. Poza tym Lucas gra na gitarze. Od sześciu lat.
Wychodzi mu to świetnie i przy każdym spotkaniu z przyjaciółmi nie brakuje jego i jego skocznych dźwięków.
Więcej o Lucasie dowiecie się czytając kolejne rozdziały.
***
Brajana Martina poznała trzy lata temu na wakacjach w Polsce. Jak się okazało Brajan pochodzi z Amsterdamu i właśnie stamtąd przyjechał. Zaprzyjaźnili się błyskawicznie i uznali, ze świetnie się rozumieją. Brajan jest zupełnym przeciwieństwem Lucasa, ale mimo to są dobrymi kumplami.
Brajan ma ciemną karnację od ciągłego przebywania na słońcu, ciemne, czarne włosy, które praktycznie same układają się tak, jakby powiewał nimi wiatr.
Brajan ma brązowe, roześmiane oczy. Jest szczupły i wysportowany.
Najlepsze relacje ma z Jo i Severino (opisany niżej). Jest zakochany w dziewczynie, ale wie o tym tylko Severino. Wobec Jo jest opiekuńczy, troskliwy, miły i ujmujący. Martina jest dla Brajana jak siostra, ale bywa,że nie mówią sobie wszystkiego. Z Lisą Brajan spędza mnóstwo czasu, lubi z nią żartować, często się kłócą, ale zawsze się godzą. Jest bardzo wysportowanym chłopakiem o miłych cechach charakteru. Jest wygadany, charyzmatyczny i ma poczucie humoru. Opowiada nadzwyczajne historie, optymistycznie patrzy na świat. Ma swój cel i dąży do niego. Uważa, że zawsze jest jakieś wyjście. Zawsze wspiera swoich przyjaciół i nie zostawia ich w potrzebie. Interesuje go piłka nożna. Jest wiernym kibicem holenderskiej reprezentacji piłki nożnej. Marzy o byciu piłkarzem. Jest napastnikiem w szkolnej drużynie. Nie przechwala się swoimi umiejętnościami. Brajan interesuje się końmi. Na ranczu za miastem ma własną klacz która wabi się Branka - do piłkarskiej bramki. Od dziecka jeździ konno i sprawia mu to ogromną radość. Branka jest wierna swojemu panu i razem spędzają wakacyjne dni. W ciepłe dni zabiera Seravino i Lucasa na przejażdżki konne lub mecz piłki nożnej.
***
Seravino przyjechał do Holandii na wymianę międzynarodową trzy lata temu.Pochodzi z Hiszpanii. Wychowuje się z babcią, ponieważ jego rodzice umarli na nieuleczalną chorobę gdy miał 6 lat. Seravino jest wysoki, ale w przeciwieństwie do reszty chłopaków nie interesuje go sport. Ma brązowe włosy i piwne oczy. Uchodzi za jednego z najprzystojniejszych chłopaków w szkole. Miał wiele dziewczyn, ale obecnie jest wolny i żadna go nie interesuje. Przyjaźni się ze wszystkimi z paczki, ale jego najlepszym przyjacielem jest Brajan. Powierza mu swoje sekrety i darzy bezgranicznym zaufaniem. Jest bardzo uwodzicielski, znany jest ze skutecznych podrywów. Jest dżentelmenem i potrafi obchodzić się z dziewczynami. Ubiera się elegancko i zawsze stosownie. Jest życzliwy i skromny. Jego wadą jest brak pewności siebie, bywa, że szybko rezygnuje z obranego celu. Podtrzymują go na duchu przyjaciele i nie pozwalają ustępować. Ma dobry kontakt z rówieśnikami, ale nigdy nie mówi zbyt wiele. Interesuje się literaturą. jest świetny z języka ojczystego(hiszpańskiego i holenderskiego), poza nim zna jeszcze 6 innych - polski,niemiecki,angielski,włoski,rosyjski i francuski. jest bardzo zdolny. W przyszłości chciałby zostać pisarzem. Interesują go książki i chętnie czyta. Razem z Lisą omawiają przeczytane dzieła.
***
Słysząc dźwięk dzwonka do drzwi, ze spokojem podniosła się z łóżka.
Poszła do łazienki nawet nie otwierając drzwi. Niebawem usłyszała kroki w przedpokoju, zgrzyt zamka i wesołe okrzyki powitania. Carter witał w ten sposób tylko Lucasa. Przygotowanie się do wyjścia zajęło Martinie nie więcej niż kilka minut. Carter wyszedł z salonu zostawiając Lucasa samego. Chłopak podniósł się z fotela. Podszedł do półki wiszącej w rogu pomieszczenia. Zobaczył całe mnóstwo fotografii. Na jednej z nich dwójka dzieci. Byli to nie kto inni jak Martina i Carter w dzieciństwie. Lucasa rozbawiło to zdjęcie. Na następnym spostrzegł mężczyznę i chłopca. Tym razem był to Carter i zmarły przed trzema laty jego ojciec. gdy Lucas przyglądał się zdjęciu, na którym widniała cała rodzina Stoessel, do pokoju weszła Martina. Lucas cicho obrócił się do niej. Stanęła jak wryta i patrzyła mu zdezorientowana w oczy. Bez słowa wyciągnął do niej rękę. Carter wyjrzał z kuchni i zdecydował się nie przeszkadzać, wycofując się z powrotem. Lucas wyprowadził dziewczynę przed dom, gdzie na jednej ze ścian pięły się róże. Zerwał największą z nich włożył czułym i sprawnym ruchem we włosy dziewczyny. Ta spłonęła rumieńcem i w podskokach dopadła swojego roweru. Ruszyli zieloną ścieżką do leśnego źródełka oddalonego kilkaset metrów od domu.
Gdy przybyli powitała ich cisza. Byli sami. Martina odstawiła rower i oparła się o gruby pień kasztanowca rosnącego zaraz przy jeziorze. Nie musieli długo czekać, a zza zakrętu wyłonił się złoty Mercedes. Lucas podparł się o drzewo, dusząc się ze śmiechu.
***
- Tylko Jo jedzie 500 metrów mercedesem do lasu - wyśmiał przyjaciółkę gdy ta wyszła z auta w różowych szpilkach i okularach przeciwsłonecznych.
- Zazdrościsz?- uśmiechnęła się do niego odsłaniając białe perełki.
Jo rozłożyła koc na trawie i przytuliła na powitanie Martinę. Z drugiej strony las przeszył warkot motoru i po chwili pojawił się Brajan.
- Hello! - zawołał radośnie w stronę zebranych. Podszedł do Lucasa i przybił z nim piątkę. Martinę i Jo pocałował w policzek, przy czym spojrzał czule w oczy Jo, czego ona kompletnie nie zauważyła.
Lisa pojawiła się na rowerze kilka minut potem, ale nigdzie nie było widać Seravino.
Gdy dziewczyny opalały się na kocu, Brajan usłyszał stukot kopyt.
- Branka! - zawołał, choć nigdzie nie było widać jego konia. Zza zakrętu dumnym kłusem wyszła Branka wioząca na grzbiecie Seravino.
***
- Pożyczyłem twojego konia - zwrócił się do Brajana..
- To klacz! - poprawił go chłopak. Koń został przywiązany do drzewa i z zadowoleniem skubał trawkę. Jo odprężając się na dmuchanym materacu, na środku jeziora, miała przed sobą telefon komórkowy i zawzięcie z kimś pisała. Reakcja Brajana była natychmiastowa. Wskoczył niezauważony przez Jo do jeziora i podpłynął pod jej materac. Wychylił się lekko i zwinnym ruchem wydarł jej telefon z dłoni. Seravino stał przygotowany na brzegu i sprawnie złapał telefon rzucony przez Brajana. Brajan tym czasem objął Jo w pasie i wciągnął do wody. Dziewczyna próbowała się opierać i krzyczała ile sił w płucach, ale na nic się to nie zdało i zaraz potem poszła z Brajanem na dno.
- Uuuuu... - zareagowali pozostali. Lucas i Martina leżeli obok siebie na kocu, obserwując falującą wodę w jeziorze i skubiąc trawę rosnącą nieopodal. Nagle Lucas niespodziewanie złapał Martinę za rękę. dziewczyna obróciła głowę, nie chcąc by przyjaciel zobaczył jej reakcję. Długo w takiej pozycji nie poleżeli, gdyż nagle nad ich głowami przeleciał czyiś cień i Seravino z głośnym pluskiem wpadł do wody. Jo i Brajan wrócili z głębin jeziora i wyszli na brzeg.
- Odwdzięczę ci się ty draniu! - krzyknęła przemoczona Jo
- Już nie mogę się doczekać kochanie! - odpowiedział jej Brajan. Jo z wrażenia otworzyła usta.
***
- Co wy tam robiliście? - zapytała cicho Lisa, siedząca koło Jo.
- Nie pytaj - westchnęła zrezygnowana Jo. Lisa wybuchnęła śmiechem. Brajan nie potrafił jednak usiedzieć na suchym lądzie więc już po chwili wpadł po raz kolejny do jeziora, ciągnąc za sobą Lucasa. Seravino nie chciał dopuścić by ktoś pozostał suchy więc podszedł do Martiny od tyłu i wziął ją na ręce. Martina krzyknęła krótko i zamknęła oczy, przeczuwając co się zaraz stanie.
- Wejdziesz sama, czy też cię zanieść - Seravino mrugnął w kierunku stojącej jeszcze na plaży Lisy.
- Wejdę sama! - Lisa uśmiechnęła się i z uniesioną głową dumnie weszła do jeziora. Seravino zostawił Martinę i podbiegł do Lisy przewracając ją i mocząc ją od stóp do głów. Brajan i Lucas toczyli w tym czasie zaciętą walkę wodną na środku jeziora.
***
- Poddaj się Trytonie! - wrzasnął Brajan i wzniecił potężną falę.
- Nigdy Arielko! - zawołał wojowniczym głosem Lucas. Martina skorzystała z okazji i usiadła na drewnianym pomoście niedaleko miejsca w którym stała. Jo jedyna stała na brzegu co nie uszło uwadze Brajana, który ruszył za dziewczyną. Jo z głośnym wrzaskiem wbiegła na zalaną słońcem polanę i uciekała przed Brajanem, który nie zamierzał się poddać. Ich pogoń trwała dość długo, a w rezultacie Jo wylądowała w wodzie. Seravino nie szczędził Martiny i łapiąc ją za kostkę, wciągnął dziewczynę do wody. Wynurzyli się nieopodal Lucasa. Martina pluła wodą i nie mogła złapać oddechu. Straciła równowagę i wpadła prosto w ramiona Lucasa. Ten spojrzał na nią troskliwie i zapytał:
- Wszystko w porządku?
- Jasne... Straciłam równowagę... Przepraszam! - Martina próbowała się wyrwać z objęć chłopaka, ale hamowała ją woda i ponownie opadła w opalone, silne i opiekuńcze ramiona Lucasa. Chłopak wziął ją na ręce i wyniósł na brzeg. Tam usiedli oboje i rozmawiali.
***
Martina siedziała na brzegu sama, Lucas i Seravino pływali kajakiem po jeziorze, Jo i Brajan po raz kolejny toczyli alkę wodną, której towarzyszyły ich głośne wrzaski, a Lisa leżąc na dmuchanym materacu czytała książkę . Nagle Martina źle się poczuła. Zrobiło jej się duszno i ciemno przed oczyma. Złapała się za głowę próbując nie tracić przytomności.
^Nie teraz...Nie tu....^ - pomyślała, ale było za późno. Opadła zemdlona na koc. Jo błyskawicznie zobaczyła co się stało. Odepchnęła od siebie Brajana i popędziła w stronę brzegu. Była za daleko. Lucas był bliżej. Złapał jedną ręką krawędź kajaka i wyskoczył do wody, przewracając przy tym łódkę w której siedzący Seravino wpadł z pluskiem do wody. Lucas dopadł nieprzytomnej Martiny i sprawdził jej puls. Niewyczuwalny. Bez zastanowienia zdecydował się na reanimację. Zbliżył zwoje usta do ust dziewczyny. Po kilku sekundach Martina z trudem odzyskała przytomność. Przyjaciele wyszli na brzeg.
- Już w porządku - poinformował ich Lucas. - Zostańmy na brzegu.
Chłopak wyciągnął przywiezioną przez siebie gitarę. Postanowił coś zagrać. Zebrani usiedli w półkolu. Martina siedziała blisko Lucasa. Prawie stykali się ramionami. Lucas postanowił zagrać znaną wszystkim przyjaciołom piosenkę Kiss You. Na wspólnych wypadach była już tradycją.Zabrzmiały pierwsze dźwięki gitary. na twarzach całej szóstki momentalnie znalazł się uśmiech. W rytm muzyki poczęli się kołysać.
Lucas:
Oh, I just wanna take you any way that you like
We could go out any day, any night
Baby I'll take you there, take you there
Baby I'll take you there, yeah
Martina:
Oh, tell me tell me tell me how to turn your love on
You can get, get anything that you want
Baby just shout it out, shout it out
Baby just shout it out, yeah
Brajan:
And if you, you want me to
Let's make a move
Martina:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Lucas - patrząc na Martinę:
And let me kiss you
Seravino:
Oh baby, baby don't you know you got what I need
Looking so good from your head to your feet
Come on come over here, over here
Come on come over here, yeah
Lisa:
Oh, I just wanna show you off to all of my friends
Making them drool down their chinny-chin-chins
Baby be mine tonight, mine tonight
Baby be mine tonight, yeah
Jo:
And if you, you want me to
Let's make a move
Lucas:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Brajan patrząc na Jo:
And let me kiss you
Wszyscy:
Na na na na na na na na
Na na na na na na na na
Na na na na na na na na
Seravino:
Yeah, so tell me girl if every time we
Wszyscy:
To-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Every time we to-o-uch
You get this kind of, ru-u-ush
Baby say yeah, yeah
If you don't wanna, take it slow
And you just wanna, take me home
Baby say yeah, yeah
Lucas do Martiny:
And let me kiss you
***
Wszyscy z nich znali język angielski i wiedzieli dokładnie co oznaczają słowa And let me kiss you ( I Pozwól mi się pocałować). Po zaśpiewaniu piosenki wszyscy zakończyli głośnym : Uuuuu!!!
Dla Lucasa i Martiny ta piosenka znaczyła wiele. Ale nie wiedzieli jeszcze ile znaczą dla siebie....
***
Nie wyobrażacie sobie ile się nad tym cholernym rozdziałem namęczyłam! A ile się namęczyłam, żeby wrócić! Pisałam go dwa razy, ponieważ jestem ślepa i nie widzę przycisku ZAPISZ. xD
I jeszcze wam powiem, że nie wyobrażacie sobie ile dla mnie to opowiadanie znaczy i ile ja wysiłku wkłądam by wam to przekazać! Ale mnie się nie udaje! Liczę na waszą wyobraźnię. Wy nie wiecie co ja sobie wyobrażam podczas pisania o tym jak przyjaciele śpiewają Kiss You. Dlatego proszę; włączcie teledysk, czytajcie, słuchajcie i wyobrażajcie ich sobie! Brak słów :) Dla mnie ten idiotyczny rozdział znaczy tyle, że..... BRAK SŁÓW XD


Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKarolina jesteś genialna..
OdpowiedzUsuńRozdział wielki :* gratuluje
Niektóre momenty były magiczne <3 świetne
Ludziu mój ;***
OdpowiedzUsuńHmmmm.... Unihokej i książki ;D Kogoś mi to przypomina... ^^
Moje Kiss You! Yeaaa^^^
Ty jesteś cholerykiem! :D Nie wiesz że jest coś takiego jak ,,zapisz" hahah :D
Chyba mnie przekonałaś do Lutini <3333
I wszystko genialne! Będziesz pisać na moim blogu!^^
Ps. Ale Jortini będzie ^.^
Twoja wariatka nr 1 *.*